7/20/2012

summertime sadness

Siedzę nad morzem już piąty tydzień i powoli wpadam w rodzaj transu, krążąc między plażą, miastem, a mieszkaniem. Przy życiu utrzymuje mnie tylko fakt, że moje nowe Conversy już czekają na mnie w domu (zachowuję się jak małe dziecko czekające na Święta). Ledwo, ledwo mogę tu złapać internet, a telewizji też nie ma, siedzę więc i piszę, ale że moja siostra okupuje laptopa, to nie mam też jak czegoś publikować. Panie z Miejskiej Biblioteki w Krynicy Morskiej chyba biorą mnie za kogoś, kto chce się załapać do nagrody czytelnika miesiąca, bo czytam mniej więcej po trzy książki na tydzień!
Jeśli nie usłyszycie ode mnie w ciągu trzech tygodni to wiedzcie, że nuda zabija.
Pozdrawiam z nad morza!

***

Right now I'm spending my summer holidays at the seaside (as usual). I'd really like to post something creative, but I'm to bored to do so. I don't even have an internet conncetion here. Be back in august.




Co za zniewalająca jakość!


2 comments:

  1. Ah ale Ci zazdroszczę siedzenia nad morzem. A 3 książki na tydzień - marzy mi się tyle czasu spędzać na czytaniu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. hah, jak to mówią: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Teraz, będąc w domu, sam sobie zazdroszczę :P

      Delete