Siedzę nad morzem już piąty tydzień i powoli wpadam w rodzaj transu, krążąc między plażą, miastem, a mieszkaniem. Przy życiu utrzymuje mnie tylko fakt, że moje nowe Conversy już czekają na mnie w domu (zachowuję się jak małe dziecko czekające na Święta). Ledwo, ledwo mogę tu złapać internet, a telewizji też nie ma, siedzę więc i piszę, ale że moja siostra okupuje laptopa, to nie mam też jak czegoś publikować. Panie z Miejskiej Biblioteki w Krynicy Morskiej chyba biorą mnie za kogoś, kto chce się załapać do nagrody czytelnika miesiąca, bo czytam mniej więcej po trzy książki na tydzień!
Jeśli nie usłyszycie ode mnie w ciągu trzech tygodni to wiedzcie, że nuda zabija.
Pozdrawiam z nad morza!
Jeśli nie usłyszycie ode mnie w ciągu trzech tygodni to wiedzcie, że nuda zabija.
Pozdrawiam z nad morza!
***
Right now I'm spending my summer holidays at the seaside (as usual). I'd really like to post something creative, but I'm to bored to do so. I don't even have an internet conncetion here. Be back in august.
Co za zniewalająca jakość!
